sobota, 14 stycznia 2012

SYNERGEN Soft - peeling

Witajcie w mroźną sobotę!

Nie wiem, jak u Was, ale u mnie jest STRASZNIE zimno i dużo śniegu. Cały dzień śnieg padał i do tego wiatr... NIEFAJNIE jednym słowem. Ale przejdźmy do rzeczy. 
Dziś piszę recenzję tego produktu: 

SYNERGEN
Soft - peeling
Peeling do skóry wrażliwej
 Obietnice producenta:

Peeling Synergen usuwa delikatnie i głęboko wszelkie zanieczyszczenia oraz bakterie.
Delikatne oczyszczanie, uczucie gładkości skóry.
Tolerancja dla skóry przebadana dermatologiczne.


Według mnie:

  Ma ładny zapach. To na pewno. Ładnie czyści twarz, jednak drobiny ma dość ostre. Nie jestem pewna, czy nadaje się dla skóry wrażliwej. Gdy tylko będziemy go rozprowadzać po buzi z troszkę większą siłą, będzie drapać. Po zmyciu skóra jest gładziutka w dotyku, jednak są pewne zaczerwienienia, które po chwili znikają. Gdy stosujemy go 2 razy w tygodniu, regularnie, pod koniec opakowania skóra jest przyzwyczajona i już nic nie robi. Wygodne opakowanie, łatwo z niego wydobyć resztę produktu nie osadza się na ściankach.


 Ogółem:
 Jestem na tak. Prawie zużyłam drugie opakowanie i teraz troszkę mi się znudził, chcę czegoś innego. Podejrzewam jednak, że w przyszłości wrócę do niego. : )




No, to byłoby na tyle.
Miłej niedzieli, 
Pa.

czwartek, 12 stycznia 2012

Opryszczka

Witajcie!

 Od razu przepraszam za krótką przerwę.
Chcę, aby posty były częściej, ale szkoła mi na to nie pozwala.
Ostatnie dwa tygodnie przed zakończeniem
pierwszego semestru = masa testów semestralnych.
W tym tygodniu tylko w jutro, w piątek nie mam testu!
Ale za to całą górę prac domowych do odrobienia.... ; (

Ale do rzeczy!
  Dziś chcę Wam powiedzieć jak walczę z zimnem. Z zimnem na ustach. Czyli opryszczką, naszym wrogiem. Niszczy nam nasze piękne i zdrowe usta. Więc, po kolei:

1. Oczywiście wazelina kosmetyczna musi być pod ręką. Ja nią smaruje usta zawsze zimą, gdy tylko jestem w domu i nigdzie już nie wychodzę czy też nocą. 

2. Jednak, gdy wychodzę smaruję usta kremem, najlepiej Bambino, w końcu jest dobry na wszystko. Biorę trochę i nakładam na całe usta.

3. Na kremik nakładam jeszcze pomadkę ochronną Nivea, lub Bebe, jednak częściej tą pierwszą, bo nadaje ustom ładny kolor. 

4. Plastry Compeed. Ja osobiście ich nie używam, nie lubię. Może to przez to, że po prostu nie umiem ich dobrze nakładać bo nałożę i widać i opryszczkę, i plaster. Jednak wiem, że wielu osobom to pomaga.


No, to na tyle. Jeśli ktoś to czyta, proszę, piszcie komentarze. : ) I dajcie pomysły na notki. 
Ja mykam do nauki. 
Pa : )


czwartek, 5 stycznia 2012

5 moich największych pasji

Witajcie!

Dopiero zaczynam prowadzić tego bloga, więc postanowiłam przybliżyć Wam moją osobę poprzez TAG z Youtube  -  5 moich największych pasji. 
No to już bez zbędnych ceregieli - zaczynajmy!
1. Taniec
   To jest coś, bez czego nie mogłabym żyć. Po prostu. Kocham to robić i mnie to, na swój dziwny sposób, odpręża. Może to dziwne, bo wkładam w to swój pot, ciężką pracę i, czasami, nawet łzy, gdy już nie daję rady. Jednak bez względu na to i tak to uwielbiam robić. Ostatnio nawet, na treningi i występy chodziłam z ręką w gipsie. ^^
2. Sport
  To również kocham, ale chyba troszkę mniej niż taniec. Uwielbiam koszykówkę, piłkę ręczną i nożną. Nawet polubiłam chód sportowy i startuję w tej konkurencji na zawodach w lekkiej atletyce. Cóż, nie mogę się tutaj zbyt wiele rozpisywać, bo chyba każdy wie o co w sporcie chodzi. ; )

3. Czytanie
    Cóż, należę do tego grona nastolatków, których nie interesuje ćpanie, palenie i picie, czy też całodzienne siedzenie przed komputerem/telewizorem. Wolę zająć się czymś pożyteczniejszym jak właśnie czytanie książek. Wolę czytać, niż obejrzeć ekranizację, choć to też lubię. Do moich ulubionych książek należą między innymi: saga o Harrym Potterze, `Dziewczyna Ameryki`, `Władca pierścieni`. To tylko niektóre tytuły, gdybym miała wypisać wszystkie to bym pisała chyba do jutra. : ) 

4. Rękodzieło
    Cóż, nie wiedziałam jak to nazwać, więc nazwałam to tak. Chodzi mi tutaj o robienie bransoletek z muliny. Z tym, że nie nazwałabym tego pasją. Bardziej sposobem na rozluźnienie, odprężenie. Może to trochę dziecinne, ale cóż...  
5. Rysowanie
   Jak wyżej, też sposób na odstresowanie. Nie umiem zbyt rysować, na przykład ludzi czy zwierząt. Ale najlepiej wychodzi mi rysowanie martwej natury, najlepiej bez kolorowania, oraz `makaronów` (pokazałabym zdjęcie, ale nie mogę znaleźć w google, a aparat mam chwilowo zepsuty, a na telefonie mam kiepską jakość, przepraszam. [ale chodzi mi o takie jakby linki, kurcze, nie wiem jak to wytłumaczyć. : ( ] ) 

No i to tyle. 
Oczywiście dochodzi do tego jeszcze moda, makijaż... 
Ale stwierdziłam, że na blogu temu poświęconemu nie muszę o tym wspominać. ; ]

A Wy, jakie macie pasje? 

Bye 
 
   

Witajcie!

Witam!
Cóż mogę tu napisać...
Jest to blog o kosmetykach, modzie...
Czyli to, co tygryski lubią najbardziej! :D
Mam nadzieję, że ktoś będzie zainteresowany i będzie czytał
moje wypociny. :)
I że będziecie zostawiać po sobie ślad - obserwacja, komentarz...
Więc... Miłego czytania!