czwartek, 12 stycznia 2012

Opryszczka

Witajcie!

 Od razu przepraszam za krótką przerwę.
Chcę, aby posty były częściej, ale szkoła mi na to nie pozwala.
Ostatnie dwa tygodnie przed zakończeniem
pierwszego semestru = masa testów semestralnych.
W tym tygodniu tylko w jutro, w piątek nie mam testu!
Ale za to całą górę prac domowych do odrobienia.... ; (

Ale do rzeczy!
  Dziś chcę Wam powiedzieć jak walczę z zimnem. Z zimnem na ustach. Czyli opryszczką, naszym wrogiem. Niszczy nam nasze piękne i zdrowe usta. Więc, po kolei:

1. Oczywiście wazelina kosmetyczna musi być pod ręką. Ja nią smaruje usta zawsze zimą, gdy tylko jestem w domu i nigdzie już nie wychodzę czy też nocą. 

2. Jednak, gdy wychodzę smaruję usta kremem, najlepiej Bambino, w końcu jest dobry na wszystko. Biorę trochę i nakładam na całe usta.

3. Na kremik nakładam jeszcze pomadkę ochronną Nivea, lub Bebe, jednak częściej tą pierwszą, bo nadaje ustom ładny kolor. 

4. Plastry Compeed. Ja osobiście ich nie używam, nie lubię. Może to przez to, że po prostu nie umiem ich dobrze nakładać bo nałożę i widać i opryszczkę, i plaster. Jednak wiem, że wielu osobom to pomaga.


No, to na tyle. Jeśli ktoś to czyta, proszę, piszcie komentarze. : ) I dajcie pomysły na notki. 
Ja mykam do nauki. 
Pa : )


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz